Leszno jest pięknym miastem do życia - wywiad z Prezydentem Rusieckim

Dodano 07 stycznia 2026 O podsumowaniu roku 2025 i wyzwaniach na rok 2026 z prezydentem Leszna Grzegorzem Rusieckim rozmawia Lidia Matuszewska.

– Gdyby miał pan w trzech słowach określić miniony rok, to jaki był?

– Dynamiczny... Trudny... I przynoszący wiele radości.

 

– To był też pierwszy cały rok pan prezydentury, zatem co ważnego i dobrego się w nim wydarzyło?

– Za każdym razem podkreślam, że miasto to jest sztafeta. W roku 2025 realizowaliśmy także zadania, które zostały zapoczątkowane w poprzedniej kadencji. Wśród kluczowych jest na pewno przyspieszenie prac związanych z modernizacją pływalni Akwawit. Ale są też mniejsze inwestycje, ważne dla konkretnych części miasta, jak chociażby utwardzenie ulicy Batorego – mieszkańcy czekali na to 90 lat. Myślę, że to, co było ważne w roku 2025 z mojego punktu widzenia, i chciałbym wierzyć, że już mam ten etap za sobą, to nowe i już docelowe ukształtowanie polityki kadrowej w Urzędzie Miasta, ale też jeżeli chodzi o dyrektorów i prezesów jednostek miejskich. Nie było z tym łatwo i były różne zawirowania z tym związane.

 

– Zmian personalnych był sporo.

– Tak i mam nadzieję, że to, co się dokonało, pozwoli nam już bardzo stabilnie realizować zadania miasta w roku 2026. To, co jest ogromnym sukcesem minionego roku, to ogłoszenie przetargu na przebudowę ulicy Święciechowskiej. Postępowanie wciąż trwa i musimy mieć z tyłu głowy świadomość, że któraś z firm startujących w przetargu może się odwołać od jego wyniku do Krajowej Izby Odwoławczej, tak jak to miało miejsce w przypadku ulicy Racławickiej. To może opóźnić rozpoczęcie inwestycji nawet o parę miesięcy. Jeżeli nie będzie odwołania, to zakładamy, że najpóźniej na przełomie marca i kwietnia powinny się rozpocząć prace budowlane. Założenie jest takie, aby do końca roku 2026 wykonać odcinek od Ronda Zatorze do skrzyżowania z ulicą Wyszyńskiego.

 

– Cała Święciechowska będzie gotowa do?

– Myślę, że to będzie połowa roku 2028, choć jeśli prace będą dobrze przebiegały, to może zakończą się z końcem roku 2027.

 

– Wracając do roku 2025. Co się nie udało? Czy jest coś, co traktuje pan jako porażkę minionego roku?

– Staram się podchodzić do działalności publicznej bardzo odpowiedzialne, stawiać sobie poprzeczkę ambitnie, ale przede wszystkim realnie. To, czego nie udało się zrobić w minionym roku, to ogłosić przetargu na łącznik Ronda Antoniny z ulicą Gronowską, a więc na budowę nowej drogi do Gronowa. Wydłużyło się postępowanie wojewody dotyczące pozwoleń na budowę, dlatego przetarg zostanie ogłoszony najpóźniej 27 lutego tego roku.

– Budowa łącznika do Gronowa rozpocznie się kiedy?

– Zakładam, że prace budowlane ruszą w tym roku, a zakończą w roku 2027.
Wracając do pytania o porażkę. Na pewno zawiodły mnie negatywne opinie Wielkopolskiego Kuratorium Oświaty i Ministerstwa Edukacji w sprawie likwidacji Szkoły Podstawowej nr 1. Bardzo dokładnie przeanalizowaliśmy wszystkie kwestie związane z demografią i nie mamy innego wyjścia – musimy jedynkę zamknąć. Liczba dzieci, które rodzą się w Lesznie, od kilku lat spada. Najnowsze dane są takie, że w roku 2025 urodziło się w Lesznie 287 dzieci, o 35 mniej niż w roku 2024. Nie możemy na to nie reagować. Jednocześnie przybywa nam w mieście seniorów, którzy chcą być aktywni, dlatego w budynku jedynki chcemy stworzyć centrum integracji międzypokoleniowej. Mamy także ponad stu starszych mieszkańców, którzy są w domach pomocy społecznej i to niestety poza Lesznem.

 

– Czy w obecnej kadencji należy się spodziewać likwidacji kolejnych miejskich szkół lub przedszkoli?

– Jeśli chodzi o przedszkola, to wygasimy przedszkola numer 4, 5 i 15, na zamknięcie których radni zgodzili się w ubiegłym roku. Jeśli chodzi o szkoły – w obecnej kadencji nie planuję zamykać kolejnych.

 

– Kiedy myśli pan o minionym roku, to dużo zostało zrobione w Lesznie, czy można było zrobić więcej?

– Myślę, że zrobiliśmy bardzo dużo. I mówię to z dużą pokorą i z ogromnym szacunkiem wobec moich pracowników, zwłaszcza tych, którzy zajmują się infrastrukturą i inwestycjami. Mam ogromną satysfakcję, bo w roku 2025 uzyskaliśmy dofinansowania tak wielu zadań. Bardzo się cieszę z dobrych relacji, które jako samorząd mamy z Urzędem Wojewódzkim i Urzędem Marszałkowskim, z ministerstwami. Bardzo się cieszę, że poziom debaty politycznej w Radzie Miejskiej jest wyższy niż to było w poprzedniej kadencji. Mimo różnic z opozycją, nawzajem się szanujemy.

 

– Jakie będą największe wyzwania dla Leszna w roku 2026?

– Rozpoczniemy modernizację Miejskiego Ośrodka Kultury. Na rok 2026 przypadną przede wszystkim prace rozbiórkowe budynków przy ulicy Chrobrego. Będzie się to wiązało z utrudnieniami komunikacyjnymi w centrum miasta, bo zakładam, że będą momenty, w których cała ulica może zostać zamknięta.

 

– Pojawiają się już obawy o to, czy ulica Chrobrego, której remont był całkiem niedawno, a także ulica Niepodległości, która ma dopiero co wymienioną kostkę brukową, nie zostaną zniszczone przez ciężkie pojazdy jadące na plac budowy MOK-u?

– Zakładam, że jeżeli obie ulice były wykonane zgodnie ze sztuką budowlaną, to powinny obciążenia wytrzymać. Natomiast logistycznie będzie to na pewno duże wyzwanie.
Co poza MOK-iem? Cały czas czekamy na decyzję marszałka województwa wielkopolskiego dotyczącą dofinansowania rewitalizacji Rynku. Przed nami modernizacje szkół – rolniczej i dziewiątki na Zatorzu. W tym roku w kluczową fazę wejdzie modernizacja pływalni Akwawit. Planujemy także wykup niezagospodarowanych działek przy kościele świętego Józefa i przeznaczenie ich pod dojazd do pływalni czy parkingi. Wspominałem już o ulicy Święciechowskiej i nowej drodze do Gronowa. Badamy oferty przetargowe na budowę ulicy Henrykowskiej. Przed nami budowa dodatkowej drogi dojazdowej do szpitala – od Ronda Roszarnia. Chcemy, aby na styku ulicy Szpitalnej i Sygietyńskiego powstało rondo. Zakończymy prace na ulicy Kiepury. Przyjęliśmy, że w każdym roku będziemy utwardzać kilometr dróg lokalnych, w tym roku to będzie ponad półtora kilometra. To będą ulice: Kujawska, Śląska, Miodowa, Mikołajczyka, Orkana, fragment Sygietyńskiego, Wodna, fragment Chopina.

 

– W roku 2026 zdecydował się pan na rekordową emisję obligacji za aż 89 milionów złotych, a zadłużenie miasta na koniec roku ma wynieść aż 299,5 miliona złotych, najwięcej w historii samorządu.

– To nie są proste decyzje, ale bezpieczne dla budżetu miasta. Proszę sobie wyobrazić, że mieszkaniec, który dzisiaj zarabia 5 tysięcy złotych na rękę, żeby kupić mieszkanie warte 300 tysięcy zaciąga często zobowiązanie rzędu 250 tysięcy złotych. A jego dochód roczny to 60 tysięcy. Z pewnością nie ma komfortu w tym, że bierze kredyt, ale ma świadomość, że inaczej nie będzie go stać na to mieszkanie. Miasto, którego dochody w roku 2026 wyniosą 735 milionów złotych ma zobowiązań na 300 milionów. Do tego jeszcze musimy wziąć pod uwagę, że emitujemy 89 milionów obligacji, które będą wkładem własnym do inwestycji, na które otrzymamy dofinansowanie w wysokości od 50 do 80 procent ich wartości. Nie możemy nie skorzystać z tych pieniędzy. Poza tym, w roku 2026 będziemy emitować nowe obligacje, ale będziemy też wykupywać, a więc spłacać zobowiązania z lat minionych, z poprzednich kadencji.

 

– Czy w kolejnych latach miasto będzie stać na nowe inwestycje? Czy będzie jedynie kończyć zadania już rozpoczęte i spłacać zobowiązania już zaciągnięte?

– Planujemy nowe zadania, bo chcemy, aby Leszno się rozwijało i mieszkańcy chcą rozwoju miasta oraz poprawy warunków życia. Na przykład w roku 2026 przystąpimy do prac projektowych związanych z przebudową ulicy Gronowskiej oraz Tamy Kolejowej. Zleciliśmy prace projektowe na odcinku ulicy Norwida i Obrońców Lwowa z rondem przy firmie Peamco. Przed nami budowa centrum przesiadkowego przy dworcach PKS i PKP. Chcielibyśmy też odciążyć od ruchu Aleje Krasińskiego i umożliwić kierowcom sprawniejszy przejazd ulicami Tama Kolejowa, Towarowa, Zacisze. Takie rozwiązania chcemy przygotować i będziemy to robić. Zakres inwestycji realizowanych i przygotowywanych jest naprawdę spory, a zespół pracowniczy praktycznie taki sam. Chciałbym zmienić postrzeganie urzędników, jako tych, którzy siedzą i piją kawę. Proszę mi wierzyć, że oni mają co robić.Tylko do Wydziału Infrastruktury w ubiegłym roku wpłynęło 3 tysiące pism.

 

– Zatrudnienie w Urzędzie Miasta się zmniejszyło?

– W ubiegłym roku się troszeczkę zwiększyło, ale nadal ono jest niższe niż to, które zastałem, jak obejmowałem urząd.

 

– Odbiegliśmy od wyzwań na ten rok.

– Myślę, że w połowie stycznia pokażemy mieszkańcom wizualizację kamienic, które chcemy zbudować w centrum miasta. Planujemy zburzyć 7 budynków, a na ich miejscu postawić nowe. To będą kolejne inwestycje na starówce, bo pamiętajmy, że trwa przebudowa ulicy Królowej Jadwigi, Krótkiej i Wróblewskiego. Jeszcze w tym miesiącu planujemy prezentację koncepcji zagospodarowania terenu wokół stadionu imienia Alfreda Smoczyka. Chciałabym, aby obecny basen otwarty przy ulicy Strzeleckiej stał się kąpieliskiem dla rodziców z małymi dziećmi.

Przy okazji powiem, że jestem bardzo dumny z tego, że myślimy w Lesznie długodystansowo. Kiedy projektujemy ścieżkę rowerową, to wiemy, dlaczego ma ona być po lewej, a nie po prawej stronie drogi. Bardzo mi zależy, żebyśmy weszli w standard budowy ścieżek taki, że mamy oddzielony ruch rowerzystów od pieszych.

Leszno jest bardzo atrakcyjne jeżeli chodzi o rekreację, bo tych ścieżek rowerowych, miejsc z ogromnym potencjałem, jak chociażby zbiornik w Zaborowie, jest sporo. Blisko mamy do lasu, w okolicach są jeziora. Leszno jest pięknym miastem do życia.

 

– Czego życzy pan mieszkańcom, miastu i sobie w roku 2026?

– Szczęścia. Realizacji planów i spełniania marzeń. Żebyśmy podejmowali się wyzwań, nawet tych najtrudniejszych. Żebyśmy na koniec tego roku byli dumni z tego, co zrobiliśmy.

 

– Dziękuję za rozmowę.