Dyrektor Jacek Domagała żegna się z MZK w Lesznie. Przechodzi na emeryturę.
Po ponad 46 latach pracy w komunikacji miejskiej, na emeryturę przeszedł Jacek Domagała – dyrektor Miejskiego Zakładu Komunikacji w Lesznie. – To nie tylko moja praca i pasja, to mój drugi dom – mówił żegnając się z zespołem i pasażerami.
Z miejskim przewoźnikiem w Lesznie Jacek Domagała związany był od początku swojej kariery zawodowej, czyli przez ponad 46 lat. Zaczynał jako referent, by z czasem wspiąć się na kolejne szczeble zawodowe – w 1992 roku objął stanowisko zastępcy dyrektora, a od 2017 roku kierował całą spółką.
– Po ponad 46 latach pracy nadszedł czas, by zakończyć tę piękną, ale też wymagającą karierę. Komunikacja miejska była dla mnie nie tylko miejscem pracy. Była moją pasją, moją codziennością, moim drugim domem – przyznał dyrektor Domagała.
Jego zawodowa przygoda z miejską komunikacją zaczęła się już w młodości – najpierw jako dorywczy pracownik zafascynowany funkcjonowaniem przewoźnika w czasach, gdy po leszczyńskich ulicach jeździły kultowe Autosany. Na stałe zatrudniony został w 1982 roku w strukturach ówczesnego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej.
Pod jego kierownictwem MZK przeszedł istotną transformację technologiczną. Z taboru opartego na pojazdach z silnikami diesla zakład przeszedł na autobusy hybrydowe marki Volvo. Teraz, u progu kolejnego etapu rozwoju, firma przygotowuje się na przyjęcie w pełni elektrycznych pojazdów – pierwsze autobusy z fabryki Solarisa mają trafić do Leszna już w przyszłym roku.
Choć przechodzi w stan zawodowego spoczynku, Jacek Domagała zapowiada, że nie przestanie interesować się sprawami komunikacyjnymi.
– Będę nadal uważnym obserwatorem zmian w tej branży, choć znajdę też więcej czasu na grę w szachy –zapewnia.
Z okazji przejścia na emeryturę dyrektorowi życzenia złożyli przedstawieciele władz Leszna, a pracownicy MZK przygotowali dla swojego wieloletniego szefa miłą niespodziankę – wyjątkowy kurs po Lesznie zabytkowym autobusem Autosan.